Michał Olszewski

Michał Olszewski

Skipper wyprawy

  • Imię : Michał
  • Wiek : 36
  • Narodowość : Polska
  • Specjalizacja : Morze Bałtyckie, Morze Północne, Morze Śródziemne
  • Język : Polski
  • Certyfikaty : Kapitan Jachtowy, VHF, UKF
  • Doświadczenie : Pływam z dorosłymi, z młodzieżą, z grupami i z rodzinami. W żeglowaniu najbardziej lubię ludzi, których spotykam, a udany rejs to dla mnie mieszanka dobrej atmosfery, bezpieczeństwa i przygody. Zapraszam!

Wyprawa

Rejs turystyczno-szkoleniowy

Miejsce :Zatoka Sarońska i archipelag Cyklad
Daty: 6-13 kwiecień 2019
Długość rejsu : 7 dni
Jednostka : Bavaria 46 Crusier (2016)

1290 zł

za osobę

Macie już dość zimy? Ja tak! Pomyślałem, że warto coś z tym zrobić! Na szczęcie do wiosny coraz bliżej. Przywitajmy ją wspólnie w słonecznej Grecji, gdzie temperatury są już bardzo zachęcające, a słońce przyjemnie grzeje. Będziemy delektować się greckością, niespiesznym tempem, krajobrazami, zimną kawą frappe o poranku i grecką kuchnią, smakowaną w urokliwych, rodzinnych tawernach. A to wszystko jeszcze przed sezonem i bez tłumów! Po Grecji pływałem już wiele razy. Znam lokalne zwyczaje, najciekawsze miejsca i atrakcje. Dokładnie taki rejs, w podobnym terminie, odbył się w zeszłym roku. Pogoda i nastroje dopisały. Rejs zaczniemy w Atenach. Naszym celem, jeśli warunki pozwolą, będzie dopłynięcie na wyspę Milos. To jedno z ładniejszych miejsc na Cykladach. Warto poświęcić pół dnia i zwiedzić wyspę, zwłaszcza jej południową część pełną piaszczystych plaż, z przejrzystą, lazurową wodą. Z Milos udamy się w kierunku Zatoki Sarońskiej, aby zobaczyć wszystkie najciekawsze miejsca tej części Morza Egejskiego. Dokos, wyspa, na której nie ma portu, ale są dwie niezwykle malownicze zatoki. Idealne miejsce na postój na lunch lub pierwszą w sezonie kąpiel. Hydra to wyspa bez samochodów, na której transport odbywa się przy pomocy koni, osłów i mułów. Zacumujemy w starym porcie, pełnym zabytkowych budowli, gdzie historię czuć w każdym kamieniu. A jak zgłodniejemy, to w swojej tawernie ugości nas mieszkająca tam Polka, sympatyczna Agnieszka. W Poros najładniejszy widok jest spod kościelnej wieży, na której powiewa okazała, grecka flaga. Dostaniemy się tam spacerując wąskimi uliczkami. Na górze, naszym oczom ukaże się przesmyk, nad którym położone jest miasteczko i na którym cumują liczne łodzie i jachty. W Poros znajduje się jedna z lepszych lodziarni w Grecji. 46 smaków i każdy kusi! Nigdy nie wiadomo, na który się zdecydować. Do Palaia Epidavros, na Peloponezie, warto zawinąć po to, aby wybrać się do położonego nieopodal antycznego teatru Epidavros. Warto samemu sprawdzić jak sprawnymi budowniczymi byli starożytni Grecy. Akustyka robi wrażenie do dziś! Najbliżej Aten leży wyspa Aegina. Na Aeginie noc spędzimy w Perdice, małym rybackim porcie. Do stolicy wyspy, także o nazwie Aegina, zawiniemy na kilka godzin. Wyspa słynie z produkcji pistacji. Pyszny krem, zrobiony z orzechów pistacjowych, można kupić w jednym z lokalnym straganów. Dzieciaki go uwielbiaj. Rejs zakończymy w Atenach. Będzie trochę czasu na zwiedzanie greckiej stolicy, pierwsze wspomnienia i kolejne plany. Grecja bowiem uzależnia!

Skontaktuj się z kierownikiem rejsu celem weryfikacji dostępności miejsc